◀ Strona główna

OC... Jest drogo, będzie jeszcze drożej?

Polisy drożeją w zastraszającym tempie. W przyszłym roku mają zdrożeć ponownie, ponieważ ubezpieczyciele w kalkulacjach ująć muszą kilka nowych "podwyżek".

autka i monety

- Rozważam przesiadkę na komunikację miejską, a samochód chyba sprzedam - pisze do nas klient jednej ze znanych firm ubezpieczeniowych, po tym, jak otrzymał kalkulację swojego ubezpieczenia na kwotę 4 tysięcy złotych, gdy dotychczas płacił… 400 zł.

Skąd taka różnica? Stawki OC utrzymywały tendencje wzrostowe niezmiennie od dekady. Coraz więcej płacić też mieli zawsze młodzi i niedoświadczeni kierowcy, oraz właściciele starych aut. Poniekąd jest to zrozumiałe, ale kumulacja wszystkich tych czynników sprawi, że wzrost składki obowiązkowego ubezpieczenia może dosłownie ściąć kierowcę z nóg. Nikt się bowiem nie spodziewa dziesięciokrotnego wzrostu obowiązkowo ponoszonego kosztu używania auta.

Mądry Polak w sądzie

Wśród powodów, przez które nam, kierowcom, przyjdzie zapłacić więcej, najistotniejszym okazuje się być ten, że polscy kierowcy coraz częściej z ubezpieczycielami się… sądzą.

Faktem jest, że od kilku lat spraw sądowych z powodu roszczeń związanych z ubezpieczycielami jest coraz więcej. Spory poszkodowanych nie tylko kończą się w sądzie, ale także suma tych roszczeń jest często niebagatelna. Przez ostatnich kilka lat rozdźwięk między wysokością opłacanych składek, a oczekiwaniami klientów wyraźnie się powiększał. Klienci opłacali konkurencyjne stawki ubezpieczenia, oczekując jednocześnie godnych odszkodowań i zadośćuczynień.

Klient sam sobie winien?

Rynkowi eksperci ostrzegali, że konkurencyjne, czyli nierozsądnie niskie stawki ubezpieczenia psują działanie rynku. Z niskich stawek nie da się sfinansować odszkodowań oczekiwanych przez klientów. Jeszcze parę lat temu niejeden poszkodowany cierpiał z powodu niedoszacowania szkody i należnego odszkodowania. Z czasem taki proceder stał się codziennością, a klienci swoje kroki kierowali do sądów. Sąd uznając prawo klienta zasądzał godne odszkodowanie, a firmy ubezpieczeniowe coraz więcej na tym traciły. Poniekąd zatem można mówić o tym, że klient klientowi zgotował ten los.

Większa świadomość swoich praw, nie tylko kierowców, ale i innych uczestników, pieszych, rowerzystów, czy pasażerów, przełożyła się na obecną sytuację. Jeszcze kilka lat temu, z OC finansowano wyłącznie oszacowane z grubsza szkody i zarówno poszkodowany, jak i ubezpieczyciel, uznawały sprawę za załatwioną. Poszkodowani często rezygnowali z dochodzenia swoich praw czy należności przed sądem, bo to droga kosztowna i uciążliwa. Tak było do czasu, gdy na rynku, przekrzykiwać się zaczęły kancelarie odszkodowawcze, które zarabiały procent od wypłacanego odszkodowania. Na wzór krajów Zachodu

Kancelarie odszodowawcze reprezentując poszkodowanego w sądzie domagają się w jego imieniu pełnego wyrównania poniesionej straty i konsekwentnie egzekwują rekompensatę a to za koszty samochodów zastępczych, a to za utracone w ten sposób zarobki, a to za uszczerbki na zdrowiu, renty, świadczenia, na moralnych stratach kończąc.

Zasada pełnego odszkodowania, w Polsce nowość, na zachodzie funkcjonuje od lat. Kraje Zachodu respektują jej brzmienie, ale też, w przeciwieństwie do naszych rodzimych przypadków, realnie wyceniają składki.

Do czego to doprowadziło? Do wymiernych strat firm ubezpieczeniowych, których sytuacją zainteresowała się Komisja Nadzoru finansowego. Pogrążające się w stratach firmy ubezpieczeniowe zagroziły bowiem płynności całego sektora ubezpieczeniowego w Polsce.

KNF rekomenduje, klienci zapłacą

W połowie tego roku, Krajowy Nadzór Finansowy wystosował 21 rekomendacji dla firm sektora ubezpieczeń, także komunikacyjnych. Rekomendacje “normalizują” kalkulacje stawek, oraz zapobiegać mają powstawaniu rażących dysproporcji np. w wypłacaniu zadośćuczynienia. Tym samym, ubezpieczyciel przeliczając składkę, ująć będzie musiał nie tylko ryzyko wypłaty za urwane lusterko, ale także za każdy możliwy uszczerbek na zdrowiu, czy trwałe kalectwo poszkodowanego. W dodatku, nie jednorazowo, ale także w postaci dożywotniej renty. A to musi kosztować.

ulotka i bonusy